Kierunek: Festiwal Kobiet Internetu Gdańsk 2019

separator

Zapraszam Was do zapoznania się z podsumowaniem Festiwalu. Jest tu zarówno kilka słów o samym miejscu, jak i cała masa wiedzy, która przekazywana była nam w trakcie całego wydarzenia. To była mocna dawka inspiracji, a ten wpis to mała cząstka, którą chciałam się z Wami podzielić.

Festiwal odbył się w listopadzie zeszłego roku w Gdańsku, a konkretnie w niezwykle klimatycznym Europejskim Centrum Solidarności. Niech nazwa Was nie zmyli – Festiwal nie był wyłącznie dla Pań. Owszem na scenie przeważały właśnie one, natomiast i wśród prelegentów i uczestników Panów nie brakowało.

2 sceny, 4 sale z warsztatami, stoiska marek znanych i tych nieco mniej, konkursy, poczęstunek, atrakcje dla dzieci – trzeba przyznać, że przez te dwa dni działo się wiele.

Festiwal to również okazja do spotkania osób, które znamy wyłącznie z TV czy Internetu. Na tegorocznej edycji można było spotkać takie osoby jak: Małgorzata Kożuchowska, Dorota Wellman, Anna Starmach, Pani Swojego Czasu, Bartek Jędrzejak, Monika Kamińska, Barbara Pasek, Lili Antoniak, Qczaj, Hanna Lis, Julia Kuczyńska, Anna Nowak-Ibisz, Agnieszka Jastrzębska, Łukasz Jemioł, Ula Chincz i wiele wiele innych.

Prelekcja

Ula Chincz (Ula Pedantula). Prowadzi bloga oraz kanał na YT. Tematyka: Prowadzenie domu.
Prelekcja: “5 złotych zasad sukcesu w sieci”

Regularność.
Działaj codziennie lub jak najczęściej. Małymi krokami pisz, publikuj, nagrywaj. Nic nie przychodzi za darmo, na sukces należy ciężko pracować.

Zastanów się jaką wartość możesz dać swoim odbiorcom. Znajdź niszę, mów o rzeczach o których nikt jeszcze nie mówi (albo jest tych treści wciąż bardzo mało). W obecnych czasach znacznie trudniej jest się przebić jako np. blogerka modowa – konkurencja jest ogromna. Ula powiedziała wprost (cytuję) “Nikt nie chciał jeździć na szmacie. Ja chciałam” 😉

Społeczność.
Dbaj o nią cały czas. Rozpieszczaj dobrym contentem. Twórz relacje, odpowiadaj na wiadomości, komentarze. Nawet wtedy, gdy będziesz mieć mniej czasu, bo pozyskasz jakieś dodatkowe zlecenia – nie ma wymówek, to jest ciężka praca, nie wolno Ci zaniedbywać społeczności, jeżeli chcesz by ciągle przy Tobie byli.

Nie pozwalaj na hejt. Kulturalnie, ale stanowczo wyznaczaj zasady/ granice. Można również podjąć walkę o hejtera – porozmawiać z nim i spróbować przeciągnąć na swoją stronę. To naprawdę czasem się udaje!

Prawda.
Prawda jest dla Twojej wygody. Przykładowo: Jeżeli wykreujesz na Instagramie swój idealny “światek”, to będziesz w nim tkwić. Nim zrobisz jedno fajne zdjęcie to minie dużo czasu na same przygotowania by kadr był idealny. A jeżeli pokażesz prawdziwą siebie – taką która czasem chodzi w dresie cały dzień i taką, która czuje się z tym ok (i jej odbiorcy również), to stworzenie contentu zajmie kilka minut. I nie chodzi tu wyłącznie o ten dres 😉 Chodzi o to, byście nikogo nie udawali, bo to w prawdzie jest Wasza siła!

Przyszłość.
Zadaj sobie pytanie w jakim miejscu chcesz być za 5 lat. Na czym chcesz zarabiać, pomyśl o monetyzacji konta, które tak wytrwale budujesz. Sposobów jest wiele. Zastanów się już teraz czy warto te wszystkie treści dawać swoim odbiorcom za darmo? Może część z nich uznaj jako taki “content premium”, za który trzeba będzie nieco zapłacić?
Twoi obserwatorzy są z Tobą bo Cię lubią, lubią korzystać z Twoich rad, więc jeżeli za część trzeba będzie zapłacić to nie odwrócą się od Ciebie – część z nich z pewnością będzie chciało docenić Twoje starania i zdecyduje się zapłacić. Tylko pamiętaj – jakość!

Prelekcja

Bartłomiej Jędrzejak. Dziennikarz, prezenter pogody TVN
Prelekcja: “Metody i techniki wystąpień publicznych”

Bartłomiej poprowadził genialny wykład o wystąpieniach publicznych. Sala aż pękała w szwach. Nic dziwnego, bo wystąpienia ma opanowane do perfekcji 😉

Najbardziej zapamiętałam jedną rzecz, którą każdy kto obawia się wystąpień publicznych powinien powtarzać sobie jak mantrę: “Ludzie przyszli Cię wysłuchać, a nie oceniać!”.

Jeśli zostałaś zaproszona na jakieś wydarzenie/ wykład/ prelekcję to znaczy, że jesteś postrzegana jako specjalista, jako ktoś, kto wie o czym mówi. Ludzie przyszli posłuchać o czymś dla nich ważnym – dowiedzieć się czegoś nowego, a nie po to by Cię ocenić. Pamiętaj o tym i walcz! 🙂

Aczkolwiek… Unikajmy ekstremalnych ingerencji w nasz wygląd, które zwyczajnie mogą odwrócić uwagę naszych rozmówców, którzy zamiast skupić się na tym co mówimy – nie mogą np. oderwać wzroku od naszej kosmicznej fryzury 😉

Rozmowa

Agnieszka Jastrzębska. prezenterka, dziennikarka.
Rozmowa z Anną Zając (w zastępstwie Damiana Defratyka): Influencer bez twarzy – czyli nowy trend w social mediach. Jak budować społeczności i angażujące treści w Internecie?

Influencer bez twarzy czyli społeczność dedykowana określonej tematyce. Przykładowo: Kwejk, Mnie śmieszy, Suchar codzienny, Kochamy zwierzaki, Pyszności itd.

Taka społeczność posiada wszystkie cechy przypisywane influencerom, ale nie stoi za nią żadna konkretna osoba, konkretna “twarz”.

Dla kogo?
Dla osób, które nie chcą/ nie lubią promowania swojej osoby w Internecie. Chcą pozostać anonimowe, zachować prywatność dla siebie. Dla osób, które specjalizują się w niszowej tematyce, które mają mało popularną pasję – wówczas łatwiej będzie się przebić.

Jak tworzyć?
Nazwa: chwytliwa i łatwa do zapamiętania. Kwestię tę należy przemyśleć również pod kątem niepolskojęzycznych odbiorców – gdybyśmy chcieli podbijać zagraniczne rynki, to nazwa musi być łatwa do zapamiętania również i dla obcokrajowców.

Naprawdę angażujący content, ale na konkretny i mocno sprecyzowany temat. Forma przemyślana w taki sposób, by inni chętnie go udostępniali – dzięki temu zwiększamy zasięgi. Pamiętaj, że emocje odgrywają ogromną rolę – wzbudzaj je (zaskoczenie, wzruszenie itd…)

Daj wartość.
Taką wartością jest nie tylko content edukacyjny, ale i rozrywka. Pamiętaj jednak, że rozkręcenie każdego profilu, również i tego “bez twarzy” to ciężka praca, systematyczność w działaniu do podstawa.

Hejt
Praktycznie brak! Influencer “z twarzą” to zwykły człowiek, który ma wpadki, ma swoje zdanie, które niekoniecznie każdemu musi się podobać – to generuje hejt i bezpośrednio przekłada się na wizerunek, a ostatecznie na biznes. W przypadku influencera bez twarzy takie sytuacje się nie praktycznie zdarzają.

Kolejna rzecz. Jeżeli profil jest mocno sprecyzowany, to mamy minimalne ryzyko, że lokowanie produktu kogoś zdenerwuje. Gdy influencer reklamuje parówki to niemalże od razu wylewa się na niego wiadro pomyj. Gdy zrobił to portal “Pyszności”, a logo sponsora było na pierwszym planie – nikt nie miał o to najmniejszego problemu. Odbiorcy byli zachwyceni co ciekawego można wyczarować z parówek i to właśnie to było dla nich najistotniejsze.

Skalowanie biznesu.
Influencer “z twarzą” po prostu się nie rozdwoi, nie jest w stanie skalować biznesu w nieskończoność. Influencer “bez twarzy” może poszerzać swoją działalność o kolejne dziedziny. Przykładowo Portal Pyszności w tej chwili to również “Pyszności Junior”, “Pyszności Fit”, “Pyszności słodkości” itd…

Panel dyskusyjny

Monika Kamińska (Black Dresses), Joanna Banaszewska (Instacademy), Ola Budzyńska (Pani Swojego czasu), Łukasz Zdrodowski (InfluTool)
Panel dyskusyjny: Jak zbudować markę własną bazując na social mediach?
Z tego panelu chciałam Wam przekazać wskazówkę od Moniki Kamińskiej. Szczególnie istotną dla osób, które dopiero planują ruszyć ze swoim małym biznesem:

Nie pytaj społeczności, czy kupią Wasz produkt, bo z grzeczności odpowiedzą, że tak, a potem to Wy zostaniecie z niesprzedanym towarem. Jeżeli to możliwe – zrób przedsprzedaż produktu, który nie został jeszcze wyprodukowany. Wówczas nie stracisz żadnych pieniędzy.

Gdańsk

Podczas Festiwalu działo się wiele, ale znaleźliśmy również czas, by zobaczyć choć odrobinę pięknego Gdańska. Wieczorową porą jest jeszcze bardziej klimatyczny.

Wystawcy

Niektóre stoiska również zasługiwały na uwagę. Na tego typu wydarzeniach wystawcy już coraz częściej dbają o szczegóły, tworząc przestrzenie będące typowo “insta friendly”.

Podsumowanie

Festiwalu Kobiet Internetu to świetne wydarzenie, które daje ogromnego energetycznego kopa! Czego się na nim nauczyłam? Wytrwałości w dążeniu do celu, serio! Te dziewczyny, które przemawiały do nas z tej wielkiej sceny, to naprawdę normalne kobiety. Kobiety które z ogromną determinacją robią to co robią, a dzięki temu osiągnęły sukces. Jedna większy, druga mniejszy, ale to nie ważne, bo przecież dla każdej/każdego z nas sukces jest czymś innym 🙂

Życzę sobie i Wam, by zawsze był w nas ten power do działania, power który sprawi, że będziemy robić coś fajnego, coś dzięki czemu będziemy mogli unosić się te 30 cm ponad chodnikami – jak to niegdyś śpiewał Fisz 😉

Mam nadzieję, że do zobaczenia na kolejnej edycji Festiwalu! Trzymajcie się ciepło 🙂
Aneta Łakomska